
Wojna i wyprzedaż kraju
10.08.2022
Dywersja, niedopełnienie obowiązków służbowych czy celowe obniżanie zdolności obronnych?
26.01.2024Dzisiaj oficjalnie odebrano mi broń!!! Odebrano celowo, w celu maksymalnego osłabienia ochrony magazynu, dokonując odpowiedniego wpisu w książeczce wojskowej, ale de iure pozostaję kierownikiem magazynu i pełnię służbę bez broni, o czym bezwzględnie złożę stosowny raport oraz złożę oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez grupę osób w porozumieniu!!!
Chcę, aby wszyscy, którzy teraz czytają ten wpis, zrozumieli, że bez broni pilnuję mienia o wartości ponad 25 milionów hrywien. Faktycznie pomagają mi tylko kamery wideo, zainstalowane bez pomocy SZU, oraz podwórzowy piesek „CZARLIK”! I to, kurwa, nie żart!!!
Jeśli MY naprawdę chcemy wygrać, w Ministerstwie Obrony Ukrainy i Sztabie Generalnym muszą jasno rozumieć, że MY musimy dla przykładu wsadzać za kraty wszystkich tych, którzy każą zostawiać magazyn ze sprzętem wojskowym bez ochrony na ponad 12 godzin, a potem wystawiają mnie w zasadzie na dyżur bojowy bez broni podczas inwazji na pełną skalę!!!
Rozumiem, że mój raport i rozgłos publiczny bardzo przestraszyły wszystkich zamieszanych w rozkradanie mienia wojskowego w służbie eksploatacji BSL JW A 4741, i właśnie dlatego celowo odebrali mi broń! W służbie eksploatacji są dzisiaj dwie osoby: materialnie odpowiedzialny p.o. szefa służby, który od dwóch dni nie przebywa w magazynie, oraz ja, wyznaczony z BMTZ kierownik magazynu. I oto cała służba eksploatacji, bez pieczęci, kart ewidencji, wartowników.
Historia służby eksploatacji BSL JW A 4741 jest następująca. W sierpniu 2023 roku kapitan Korniejew, który stał na czele tej służby, zaczyna pisać do wszystkich instancji, poczynając od prezydenta i generała Załużnego, aż po SBU i Prokuraturę. W rezultacie kontrole nie wykryły niczego istotnego, kapitana skierowano na „badanie psychiatryczne” i przeniesiono do innej brygady z dala od grzechu. Potem pojawia się nowy szef służby i nowy kierownik magazynu (szeregowy Pszeczenko), który, zrozumiawszy wszystkie perspektywy dla siebie jako kierownika magazynu, idzie w SZCZ (samowolne oddalenie). Po jego odejściu inwentaryzacja nie zostaje zarządzona!
P.S. Z przyjemnych rzeczy: zadzwonił dowódca JW Iwan Weretejczenko, poinformował, że o faktach rozkradania nic mu nie wiadomo i w razie potrzeby jest gotów poddać się badaniu wariografem!
Z nieprzyjemnych rzeczy: otrzymałem kilka konkretnych aluzji o przeniesieniu mnie bliżej linii starcia, bo tam różne rzeczy się zdarzają. (Dają mi maksymalnie dwa miesiące)
Po prawie dwóch latach w SZU nie planuję samowolnego oddalenia się (SZCZ), na zwolnienie lekarskie też nie, nie planuję popełniać samobójstwa, ale też nie zamierzam bezczynnie obserwować rozkradania mienia wojskowego i celowego obniżania zdolności obronnych. Dla jasności: przez cały czas mojej służby nie miałem żadnych uwag, nagan ani upomnień.
Młodszy sierżant Maxim Golosnoy






