
Odebrano broń za nagłośnienie rozkradania mienia wojskowego
26.01.2024
„Milcz o rozkradaniu mienia wojskowego — nie pomagaj wrogowi!”
26.01.2024W ramach mojego publicznego oświadczenia ujawniły się okoliczności, które ogromnie oburzyły Polskę!
Chodzi o to, że w magazynie, którego pilnowałem bez broni, znalazła się polska dostawa, która kosztuje bardzo, ale to bardzo dużo (Bsp / bezzałogowy system powietrzny) – ten zaawansowany technologicznie kompleks został przekazany Ukrainie jeszcze w 2022 roku i do tej pory nie został użyty przeciwko wojskom FR.
Na polskim Twitterze ten temat ma już ponad milion wyświetleń, dlatego po cichu zamieść tego świństwa już się nie da.
Kiedy żołnierze na froncie błagają o drony od których zależy ich życie i wynik wojny, a wolontariusze zbierają pieniądze na ich zakup, w magazynach 23 Омбр (Вч А 4741) bez żadnej kontroli zalegają stosy dronów i innego sprzętu przekazanych przez Polskę Ukrainie jeszcze w 2022 r.… pic.twitter.com/NtJHzVCXfi
— Karolina Baca-Pogorzelska (@PogorzelskaBaca) January 21, 2024

Polskich wolontariuszy to autentycznie dobiło. I to nie byle kogo, kto coś tam kiedyś wysłał, ale tych najważniejszych – z odznaczeniami od Ukrainy. Karolina Baca-Pogorzelska pisze, że zwraca się do niej matka żołnierza z 23. brygady z prośbą o zakup bezzałogowca, bo chłopakom nic nie dają. „W takiej sytuacji będę odmawiać”
Pamiętajcie, że każdy problem ma zawsze swoje stanowisko, nazwisko, imię i imię ociec! Wychodzi na to, że ludzie, próbując pomóc nam wytrwać i zwyciężyć, zbierali pieniądze, pomagali, jak mogli, po to, aby potężny bezzałogowy system powietrzny, mogący zadawać wrogowi potężne straty, po prostu stał w magazynie pod gołym niebem i nie pracował?
Moim zdaniem w warunkach wojny to zbrodnia, za którą trzeba karać! Ja, jako kierownik magazynu, ustaliłem, że ta dostawa w zasadzie nie figuruje na stanie magazynu; według dokumentów kompleks ten za uprzednią zgodą wyższego dowództwa, czysto na papierze, przekazano do pododdziału, a w rzeczywistości nadal leży w magazynie bez należytej ochrony.
Na moje pytanie: „Dlaczego tak jest?”, poinformowano mnie, że ten kompleks jest wysoce zaawansowany technologicznie i kosztuje bardzo drogo, a ponadto nikt nie potrafi na nim latać, dlatego postanowiono wydać go tylko na papierze, a w rzeczywistości pozostawiono w magazynie! Komu od tego zrobiło się lepiej, poza wrogiem? Co stało na przeszkodzie, aby poinformować o tej sytuacji na przykład Dowództwo Operacyjne „Wschód” i przekazać ten kompleks pododdziałom, które potrafią na nim latać?
Moją jedyną winą jest to, że odważyłem się mówić o tym w przestrzeni publicznej, maksymalnie narażając się na niebezpieczeństwo. Skoro demaskujesz bezczelne schematy korupcyjne prowadzące do obniżenia zdolności obronnych, to znaczy, że trzeba cię jak najszybciej wyeliminować? Na chwilę obecną znajduję się w rejonie caryczańskim, a ci, którzy wyprawiali cuda z mieniem służby eksploatacji Bsp JW A 4741, nie zostali zawieszeni w pełnieniu obowiązków służbowych, lecz zamiast tego w trybie pilnym przenoszą magazyn i jak tylko mogą – tuszują swoje brudne sprawki. Mam wszelkie podstawy sądzić, że mnie, jako osobę, która zgłosiła procedery obniżania zdolności obronnych, próbuje się w trybie ekspresowym usunąć do innego pododdziału, aby móc dalej spokojnie rozkradać mienie MON Ukrainy. Ciąg dalszy nastąpi.
Młodszy sierżant Maxim Golosnoy




