
Dywersja, niedopełnienie obowiązków służbowych czy celowe obniżanie zdolności obronnych?
26.01.2024
Sytuacja z kradzieżami dronów w Siłach Zbrojnych Ukrainy wyszła na poziom ogólnokrajowy … w Polsce
27.01.2024Melduję, że ja, młodszy sierżant Maxim Golosnoy, objąłem obowiązki i stanowisko celowniczego ckm-zwiadowcy w kompanii rozpoznawczej! Służba w zwiadzie to dla mnie zaszczyt, a walka z korupcją i rozkradaniem mienia w Siłach Zbrojnych Ukrainy — to mój obowiązek.
Fakt, że zostałem pilnie przeniesiony bez wykonania rozkazu dowódcy jednostki wojskowej A 4741, bez komisyjnego wyjazdu na miejsce i szybkiego wyjaśnienia wszystkich nieprawidłowości w magazynie, a sam magazyn przeniesiono w niezbyt bezpieczne miejsce, uprzednio zapewniając wyłączenie kamer wideo, wskazuje na to, że ktoś bardzo wpływowy jest zainteresowany dalszym funkcjonowaniem procederu rozkradania i fikcyjnego odpisywania mienia MOU dzięki brakowi ścisłej sprawozdawczości i ewidencji, jednoznacznie przewidzianych w rozkazie nr 440.
Raport o zdaniu stanowiska kierownika magazynu wczoraj razem z osobami odpowiedzialnymi z BMTZ przepisywaliśmy 9 razy (taka swoista forma szykany według radzieckiego wzorca), bo pojawiały się coraz to nowsze wzory!!! Zaczęliśmy 24.01.2024 w rejonie caryczańskim, a skończyliśmy 25.01.2024 w mieście Pokrowsk w obwodzie donieckim; być może pisalibyśmy jeszcze kilka godzin, ale pełniącemu obowiązki szefa wywiadu zaczęły puszczać nerwy i zakończył ten cyrk.
(Wszystkie podpisane przeze mnie raporty uwieczniłem osobno na zdjęciach, a wszystkie wcześniejsze, rzekomo błędnie napisane, nie zostały zniszczone, lecz odłożone osobno).
Najzabawniejsze było to, że zwracano mi uwagę, iż w Siłach Zbrojnych Ukrainy zabronione jest pisanie raportów niebieskim wkładem, że niby jest to rażące naruszenie jakiegoś rozkazu. Poprosiłem o oficjalne pociągnięcie mnie do odpowiedzialności za naruszenie tego rozkazu, ale z jakiegoś powodu nikt mnie do niej nie pociągnął.
Wczoraj dowiedziałem się, że największymi koneserami moich ostatnich wpisów okazali się funkcjonariusze organów ścigania, którzy powinni byli maksymalnie szybko zareagować na moje dwa raporty w formie dowolnej i niezwłocznie wyjechać na miejsce, aby natychmiast zabezpieczyć wszystkie okoliczności. Zamiast tego analizują moje wpisy pod kątem możliwości pociągnięcia mnie do odpowiedzialności karnej za ujawnienie tajemnicy państwowej! Rzekomo moje wpisy grają na rękę wrogowi, bo z moich wpisów wróg może dowiedzieć się o realnym stanie rzeczy. W takim razie trzeba wprowadzić oficjalne hasło: „Milcz o rozkradaniu mienia wojskowego — nie pomagaj wrogowi!”
Od kiedy upublicznienie faktów wskazujących na znamiona rozkradania magazynu wojskowego jest zrównywane z ujawnieniem tajemnicy państwowej, na razie nie rozumiem.
Dziś wszyscy zamieszani w ten proceder próbują jak najszybciej zatrzeć ślady swoich wpadek, pośpiesznie poprawiając istniejące błędy i tworząc iluzję prowadzenia ewidencji elektronicznej. Tabele w programie Excel, które nie posiadają podpisu elektronicznego, to nie jest ewidencja elektroniczna – to jedynie wstępna systematyzacja informacji w służbie! Prawidłowa ewidencja to ewidencja przewidziana rozkazem nr 440 oraz odpowiednim specjalnym programem sprawozdawczym, który należy prowadzić na specjalnym laptopie i logować się tam wyłącznie za pomocą własnego klucza personalnego!
Odkryję przed wami jedną prawdziwą historię z życia 23. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej. Podczas letniej kontrofensywy pod Robotyne brygada nieustannie ponosiła niemałe straty, ponieważ wróg jakimś cudem wiedział o niemal wszystkich naszych zamiarach, w związku z czym straty w sprzęcie wojskowym i stanie osobowym były poważne. Były uzasadnione podejrzenia, że w sztabie brygady działa kret, ale nie było dowodów, dopóki kontrwywiad nie namierzył u wroga zdjęcia BR (rozkazu bojowego), które zostało zrobione akurat na biurku dowódcy brygady i wydane zaledwie godzinę wcześniej. Przyjechała grupa, zabezpieczyła telefony, wszystko sprawdziła i rzekomo nikogo nie znalazła. Dowódcę brygady, z którego biurka sfotografowano BR, przeniesiono na stanowisko szefa obwodowego TCK w jednym z obwodów Ukrainy. Od tego czasu wielu odeszło ze służby i przeniosło się gdzie indziej, ale mam podejrzenie, że tamten kret GRU FR do dziś siedzi na swoim miejscu i robi swoje przy pomocy pożytecznych idiotów, których wykorzystuje po ciemku.
W Polsce ten temat nie cichnie
Skontaktowali się już ze mną polscy dziennikarze.
Jak pisze jedna z najbardziej znanych polskich wolontariuszek Karolina Baca-Pogorzelska (ODZNACZONA PRZEZ PAŃSTWO UKRAINA), która od lat dostarczała drony i samochody dla ukraińskiego wojska, przeniesienie na stanowisko celowniczego karabinu maszynowego w zwiadzie to „taka sobie nagroda za uczciwość”“.
Jej wpis na Twitterze w mniej niż dobę zdobył 125 tys. wyświetleń. Za parę dni będzie ponad milion, tak jak ostatnim razem.
Nie, ten skandal wszedł już na poziom międzynarodowy, nie uda się zamieść go pod dywan.
No to BUM moi drodzy… Szkoda, że nie będzie żadnej reakcji @GeneralStaffUA @CinC_AFU
a nawet @Vasyl_Zvarych (ufam, że @ADeshchytsia by reagował).
Oto update dronowej sagi. Smutny.Nowe informacje od Maksa niestety bardzo niepokojące.
“Sytuacja stanem na 25.01.24 następująca:… https://t.co/SWQ2NH1UmJ pic.twitter.com/pF1TIk21y2
— Karolina Baca-Pogorzelska (@PogorzelskaBaca) January 25, 2024















